Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".

Akceptuję X
Otwarci na Gdańsk: Mauro - część 4

Raz na tydzień publikujemy historie wolontariuszy - z Włoch i z Ukrainy - którzy spędząją cały rok w Gdańsku, w Centrum Wolontariatu, w ramach wolontariatu europejskiego.

 

Wow, it seems I’ve been silent for a while here!

It’s been a full month, mostly busy with the preparation for Święto Wolności i Solidarności (Holiday of Freedom and Solidarity), which has been great, by the way. I’m glad so many people – 14,000 on the 2nd of June, I’ve heard – decided to visit the NGO area, where we as a Centre had our own space. And I’m also glad that many appreciated my efforts at pronouncing “zrób sobie zdjęcie” (something like “what about taking a picture”) at our colourful photo-booth. From children to elderly men and women, all ages seemed to enjoy our props (masks, moustaches, balloons…), especially our Batman (farewell, beloved mask!)
Plus, we had such a sunny and hot weather that I thought I was back in Italy (although walking in the Italian heat is not exactly my favourite occupation, let’s say)

Thanks to this new weather, I’m looking forward to the time I’ll be brave enough to dive into the sea (hoping to come out of the water still in full control of my limbs).
Crazy thought? According to the look I got from my girlfriend, who’s from Russia and is an EVS volunteer in Poland too, a June swim in the Baltic sea isn’t exactly the wisest of my ideas. However, before the summer ends, I will have done it, that’s for sure!

 

-------------

 

WOW, wygląda na to, że dawno się nie odzywałem!

Praktycznie cały miesiąc miałem w pełni zajęty przygotowaniami do Święta Wolności i Solidarności, które było  naprawdę świetne. Cieszę się, że tak wielu ludzi – z tego, co słyszałem, to 2 czerwca było 14 tys. - zdecydowało się odwiedzić teren przy Europejskim Centrum Solidarności, gdzie różne organizacje pozarządowe prezentowały swoją działalność. my jako Centrum również mieliśmy tam swoje stoisko. Poza tym jestem szczęśliwy, że wiele osób doceniło moje wysiłki związane z językiem polskim i wymową przy powtarzaniu hasła „zrób sobie zdjęcie” w naszej kolorowej fotobudce. Dzieci, kobiety i mężczyźni w każdym wieku wydawali się dobrze bawić, gdy wykorzystywali nasze rekwizyty – maski, wąsy, balony… szczególnie  maskę Batmana (żegnaj, ukochana masko!).

 

Poza tym mieliśmy tak słoneczną i gorącą pogodę, że naprawdę myślałem, iż wróciłem już do Włoch (chociaż muszę przyznać, że chodzenie w pełnym słońcu przy włoskim upale nie jest moim ulubionym zajęciem). Dzięki tej zmianie pogody nie mogę się doczekać chwili, w której będę na tyle odważny, by zanurzyć się w morzu (mając przy tym nadzieję, że jak wyjdę z wody, nadal będę w pełni kontrolował wszystkie moje kończyny J).

Szalony pomysł? Zdziwiona mina mojej dziewczyny, która pochodzi z Rosji i także jest wolontariuszką EVS w Polsce, sugeruje, że czerwcowa kąpiel w Morzu Bałtyckim nie jest najmądrzejszym pomysłem. Jednak zrobię to przed końcem lata, to pewno!

 

-------------

 

Wow, sembra che sia stato assente per un po’, qui!

 È stato un mese piuttosto intenso, specialmente per via dell’organizzazione della Święto Wolności i Solidarności (la Festa della Liberazione e di Solidarnośc), che, tra l’altro, è andata benone. Sono contento che così tanta gente – 14.000, il 2 giugno, mi è stato detto – abbia deciso di visitare l’area dedicata alle ONG, dove il nostro centro aveva una sua zona.
E sono pure contento che tanti abbiano apprezzato i miei sforzi di pronunciare “zrób sobie zdjęcie” (qualcosa tipo “venite a farvi fotografare”) presso la nostra colorata “parete delle foto”.  Dai bambini ai più anziani, persone di tutte le età hanno gradito i nostri accessori da foto (maschere, baffi, vignette...), specialmente il nostro Batman (addio, cara maschera!)

Inoltre, il tempo è stato così soleggiato e caldo che mi pareva di essere in Italia (anche se camminare nel caldo italiano non è proprio la mia occupazione preferita, diciamo)

Grazie a questo nuovo clima, non vedo l’ora di trovare il coraggio di fare un tuffo in mare (confidando di uscirne con ancora il pieno controllo di braccia e gambe).
Che sia matto? Stando alla faccia che ha fatto la mia ragazza, che è russa ed è anche lei una volontaria SVE in Polonia, una nuotata nel Baltico in giugno non è esattamente la mia idea più saggia. Comunque, prima che l’estate finisca, l’impresa sarà compiuta, poco ma sicuro!